(mapka z odwzorowaniem oznakowania które jest umieszczone w pobliżu skrzyżowania)
Być może się mylę, jednak zastanawia organizacja ruchu na kieleckim skrzyżowaniu ul. Chodkiewicza z Dygasińskiego.
Otóż jadąc ul. Chodkiewicza w stronę Wapiennikowej, dojeżdżając do ul. Dygasińskiego (czerwone autko dla ułatwienia), z racji braku jakichkolwiek znaków informujących o pierwszeństwie lub jego braku, jako kierowca z długim stażem traktuję (mam nadzieję, że nie błędnie) skrzyżowanie jako równorzędne. Czyli powinienem ustąpić pierwszeństwa autom po prawej stronie (ul. Dygasińskiego).

Z kolei kierowcy dojeżdżający ul. Dygasińskiego do Chodkiewicza, mają jasno i klarownie dany sygnał USTĄP PIERWSZEŃSTWA (za pomocą znaku A7), i muszą ustąpić pierwszeństwa kierowcom z Chodkiewicza.

Kilka razy ustępowałem pierwszeństwa kierowcom z Dygasińskiego, pewnie budząc irytację zarówno ich, jak i kogoś za mną jeśli akurat jechał. Miałem mały spór rodzinny w tej kwestii.
Aż wreszcie wybrałem się na pieszy rekonesans, który dał mi odpowiedź, że owszem, jadąc Chodkiewicza, skrzyżowanie wydaje się równorzędne, ale już kierowcy którzy poruszają się ul. Dygasińskiego wiedzą, że dojeżdżają do ul. Chodkiewicza z pierwszeństwem…
