Znalazłem kilka dni temu na Allegro (ble!) aukcję interesującego mnie aparatu. Licytacja, do końca sześć dni. Czekam. Dziś rano nastawiam budzik, żeby nie przeoczyć końca. Koniec aukcji 22:06.

Cena nie mała, wpisuję kwotę z zakładką (w sumie tyle ile uważam, że mogę zaoferować maksymalnie), i czekam do ostatnich sekund, wtedy jest sens licytować. Licytowanie dzień wcześniej, czy nawet kwadrans, to proszenie się by inni potencjalni zainteresowani przebili ofertę i windowali cenę.

11, 10, 9, 8, 7 … klikam licytuj … pojawia się okienko weryfikacja SMS, już wiem że jakiś „inteligent” z Allegro spie…ił. Przychodzi SMS, nerwowo wpisuję 6 cyfr, jest 7 sekund po końcu aukcji.

Przegrałem, nie dlatego że ktoś mnie przelicytował, nie dlatego, że zaoferowałem za mało a ktoś inny miał większe maksimum. Przegrałem, bo jakiś półgłówek z allegro wprowadził procedurę UNIEMOŻLIWIAJĄCĄ mi zalicytowanie.